Nie możesz włączyć filmu? Kliknij tutaj.

Jest 4.30. Łapiesz stary plecak, wychodzisz. Wsiadasz do auta. We wstecznym lusterku wstaje nowy dzień. Wkładasz kluczyk do stacyjki, przekręcasz. Silnik przyjemnie mruczy. Wciskasz gaz, ruszasz. Jeszcze tylko włączasz radio i jesteś na drodze. Dwie tony blachy są ci posłuszne. Wyłączasz GPS, bo dobrze znasz drogę. W głowie masz jasny cel. Jedziesz prosto na południe. Mijasz zaspane miasto, puste parkingi i przydrożne bary. Za cztery godziny na horyzoncie będą już góry. Wyłączasz klimatyzację. Otwierasz okno. Zapach świerków wygrywa z syntetycznym aromatem wiszącego pod lusterkiem odświeżacza. Czujesz puls gór, drzew, rzek – instynkt życia. Nie da się go zatrzymać. Nie da się złamać. Nie da się stępić. To instynkt, który pcha cię na nowe drogi. Każe ryzykować, buntować się, walczyć. Nic nie jest pewne. Świat pędzi, a czas ucieka. Ale Ty czujesz opanowanie, spokój i siłę. Czasem trzeba przejechać 300 kilometrów, a czasem wystarczy zamknąć na 3 sekundy oczy, żeby to poczuć.

Poczuj ZEW.

POZNAJ KOLEKCJĘ

belka-cold-grey